Teoria gier w relacjach – jak reagować, gdy emocje biorą górę

Czy zdarzyło Ci się zastanawiać, jak zareagować na postępowanie współpracownika albo partnera biznesowego? 

Czy próbowałaś lub próbowałeś oddzielić spontaniczną reakcję emocjonalną

od profesjonalnego namysłu? 

A może uległaś lub uległeś emocjom, zdając się na instynkt, uznając że

nie jesteś w stanie racjonalnie ocenić sytuacji?


Podejrzewam, że każdy z Was miał lub miała tak choć raz w życiu — w

końcu ludzie są emocjonalni, nie czysto logiczni.

A czy wiesz, że istnieje nauka, która pomaga podejmować lepsze decyzje w

takich sytuacjach?


To teoria gier — dziedzina analizująca, jak ludzie (lub firmy) podejmują

decyzje, gdy ich działania wzajemnie na siebie wpływają. Jednym z jej twórców

był John Forbes Nash, laureat Nobla z 1994 roku, znany z filmu Piękny umysł.

Teoria gier zakłada, że wiele sytuacji można potraktować jak „grę”, w

której gracze z rundy na rundę podejmują decyzje. Istnieje kilka klasycznych

strategii, każda z własnymi zaletami i wadami. Kluczowe jest trafne rozpoznanie

sytuacji i dobranie odpowiedniej strategii.


Najpopularniejsze strategie (w skrócie):


„Zawsze zdrada” (Always Defect)

Agresywna strategia — zawsze odmawiasz współpracy.

Maksymalizacja krótkoterminowych zysków.

– Brak relacji i szans na współpracę.

Przykład: spamerskie e-maile o „spadku po wuju”.


„Zawsze współpraca” (Always Cooperate)

Naiwna — zawsze współpracujesz.

Buduje zaufanie.

– Łatwo wykorzystać.

Przykład: dziecko wraca późno, a Ty i tak pozwalasz mu wyjść kolejnego

wieczora. 


„Wet za wet” (Tit for Tat)

Zaczynasz od współpracy, potem kopiujesz ruch przeciwnika.

Sprawiedliwa, nagradza współpracę.

– Jeden błąd może wywołać spiralę odwetu - zwłaszcza gdy partner też ją

stosuje. 


„Wspaniałomyślny wet za wet” (Generous Tit for Tat)

Wybacza pierwszą zdradę.

Chroni relację przed eskalacją.

Przykład: akceptujesz jedną gorszą dostawę, dając szansę na poprawę.


„Zdrada po zdradzie” (Grim Trigger)

Jedna zdrada kończy współpracę na zawsze.

Silny sygnał: „Nie toleruję nielojalności”.

– Zero miejsca na pomyłkę.


Znając te strategie, łatwiej podjąć decyzję, jak reagować w codziennych

sytuacjach. Czy pracownik, który raz się spóźnił, zasługuje na „Grim Trigger”?

A może warto zacząć od współpracy, zamiast agresywnej maksymalizacji zysku?

Wszystkie wpisy