Teoria gier w relacjach – jak reagować, gdy emocje biorą górę
Rozwój liderów i transformacja organizacji
5 sty
Czy zdarzyło Ci się zastanawiać, jak zareagować na postępowanie współpracownika albo partnera biznesowego?
Czy próbowałaś lub próbowałeś oddzielić spontaniczną reakcję emocjonalną
od profesjonalnego namysłu?
A może uległaś lub uległeś emocjom, zdając się na instynkt, uznając że
nie jesteś w stanie racjonalnie ocenić sytuacji?
Podejrzewam, że każdy z Was miał lub miała tak choć raz w życiu — w
końcu ludzie są emocjonalni, nie czysto logiczni.
A czy wiesz, że istnieje nauka, która pomaga podejmować lepsze decyzje w
takich sytuacjach?
To teoria gier — dziedzina analizująca, jak ludzie (lub firmy) podejmują
decyzje, gdy ich działania wzajemnie na siebie wpływają. Jednym z jej twórców
był John Forbes Nash, laureat Nobla z 1994 roku, znany z filmu Piękny umysł.
Teoria gier zakłada, że wiele sytuacji można potraktować jak „grę”, w
której gracze z rundy na rundę podejmują decyzje. Istnieje kilka klasycznych
strategii, każda z własnymi zaletami i wadami. Kluczowe jest trafne rozpoznanie
sytuacji i dobranie odpowiedniej strategii.
Najpopularniejsze strategie (w skrócie):
„Zawsze zdrada” (Always Defect)
Agresywna strategia — zawsze odmawiasz współpracy.
Maksymalizacja krótkoterminowych zysków.
– Brak relacji i szans na współpracę.
Przykład: spamerskie e-maile o „spadku po wuju”.
„Zawsze współpraca” (Always Cooperate)
Naiwna — zawsze współpracujesz.
Buduje zaufanie.
– Łatwo wykorzystać.
Przykład: dziecko wraca późno, a Ty i tak pozwalasz mu wyjść kolejnego
wieczora.
„Wet za wet” (Tit for Tat)
Zaczynasz od współpracy, potem kopiujesz ruch przeciwnika.
Sprawiedliwa, nagradza współpracę.
– Jeden błąd może wywołać spiralę odwetu - zwłaszcza gdy partner też ją
stosuje.
„Wspaniałomyślny wet za wet” (Generous Tit for Tat)
Wybacza pierwszą zdradę.
Chroni relację przed eskalacją.
Przykład: akceptujesz jedną gorszą dostawę, dając szansę na poprawę.
„Zdrada po zdradzie” (Grim Trigger)
Jedna zdrada kończy współpracę na zawsze.
Silny sygnał: „Nie toleruję nielojalności”.
– Zero miejsca na pomyłkę.
Znając te strategie, łatwiej podjąć decyzję, jak reagować w codziennych
sytuacjach. Czy pracownik, który raz się spóźnił, zasługuje na „Grim Trigger”?
A może warto zacząć od współpracy, zamiast agresywnej maksymalizacji zysku?